FacebookRSSYoutube
  1. Loading ...

Wisława Szymborska – będziemy pamiętać!

Ten dzień
o śmierci Józefa Stalina

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!
Oto Partia – ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.
Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

O Leninie

..że w bój poprowadził krzywdzonych
..nowego człowieczeństwa Adam…

Wstępującemu do Partii

Pytania brzmią ostro
Ale tak właśnie trzeba
Bo wybrałeś życie komunisty
I przyszłość czeka
Twoich zwycięstw
Jeśli jak kamień w wodzie
Będzie twe czuwanie
Gdy oczy zamiast widzieć
Będą tylko patrzeć
Gdy wrząca miłość
W chłodne zamieni się sprzyjanie
Jeśli stopa przywyknie do drogi najgładszej

Partia. Należeć do niej
Z nią działać z nią marzyć
Z nią w planach nieulękłych
Z nią w trosce bezsennej
Wiesz mi to najpiękniejsze
Co się może zdarzyć
W czasie naszej młodości
Gwiazdy dwuramiennej

------------------------- Boże chroń Jarosława Kaczyńskiego --------------------------

Podobne artykuły:

Kultury, kurwa!
Skuteczność lewicy
Pogadajmy o cywilizacji. Zagajam temat
Boardwalk Empire sezon 2
Skowyt żydokomuny
13 grudnia 2011 - Wrocław
Na te Święta

Puść to w lud, ku nauce!

Opublikowane przez w 2 lutego 2012. Umieszczone pod Cywilizacja,Najnowsze. Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Możez zostawić odpowiedź lub trackback do tego wpisu

49 odpowiedzi Wisława Szymborska – będziemy pamiętać!

  1. teoria życia Odpowiedz

    2 lutego 2012 w 00:23

    jakie piękne wiersze, masz może więcej, bo też wpadłem na pomysł, aby u siebie zrobić wieczorek poetycki. Niby o zmarłych nie powinno się źle, ale cóż…. a widziałeś to: http://www.youtube.com/watch?v=LeuM7CTJCEc&lc=7Kf4eCgQRufmt7M27tJBTDB6NS3kBRZ1rDFThR8srqA&context=G2cc192fFAAAAAAAAAAA&feature=g-all-c 

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      2 lutego 2012 w 00:26

      Ja nie powiedziałem o autorce ani pół złego słowa. 
      Napisałem tylko, że będziemy pamiętać kim była i dałem jej pośmiertnie przemówić.
      Skąd pomysł, żeby źle o niej gadać?
      Yarrok trzyma poziom w tej całej serii.
       

      • teoria życia Odpowiedz

        2 lutego 2012 w 00:28

        Ty nie, ale ja chce. taki ze mnie chuj.

        • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

          2 lutego 2012 w 00:38

          Ale po co na nią źle gadać, skoro ona sama, własnym piórem, robi sobie większą krzywdę?

          • teoria życia Odpowiedz

            2 lutego 2012 w 00:41

            No w sumie racja. A co do Yarroka to z cyklu autorytety PO to chyba z Wałęsą najlepsze. pozdro

      • davenia Odpowiedz

        2 lutego 2012 w 10:12

        nie dosc, ze ani pol zlego slowa, to miast jak wszyscy po powierzchni, odkurzyl nam gospodarz postac poetessy.
        jestem jak najbardziej za , ekhm…., wyplynieciem na glebie. 

        • davenia Odpowiedz

          2 lutego 2012 w 10:13

          oraz nie podoba mnie sie moj awatar. poprzedni byl lepszy.

          • 7aco Odpowiedz

            2 lutego 2012 w 10:54

            Najlepiej skłoń Nicponia, żeby dał możliwość wstawiania własnych i wrzuć np ten z rebelyii. Ten blog ocieka wręcz nienawiścią, niech sobie słodyczą teraz trochę poocieka :D

            • davenia Odpowiedz

              2 lutego 2012 w 12:28

              a kogoz tu znowu z rebelyi przywialo?:)
              Boszszsz, czlowien juz nigdzie  Anonimus byc nie moze…
              kim jestes aco? 

              • 7aco

                2 lutego 2012 w 14:15

                Nie udzielałem sie tam nigdy – tylko czytywałem/czytuję. Anonimus jesteś dalej, ino ze śliczną buzią. Bierz komplement i w nogi lub głębiej w konspirację ;)

              • Artur M. Nicpoń

                2 lutego 2012 w 16:58

                Zróbmy tak- wy się ustawcie na jakąś randkę, a jak będą z tego dzieci, to mnie weźcie na chrzestnego, co?

                :D :D:D 

      • kakkofan Odpowiedz

        17 lutego 2012 w 20:41

        Takie wiersze też pisała:
         
        Dwie małpy Bruegla
         
        Tak wygląda mój wielki maturalny sen:
        siedzą w oknie dwie małpy przykute łańcuchem,
        za oknem fruwa niebo
        i kąpie się morze.
         
        Zdaję z historii ludzi.
        Jąkam się i brnę.
         
        Małpa wpatrzona we mnie ironicznie słucha,
        druga niby to drzemie -
        a kiedy po pytaniu nastaje milczenie,
        podpowiada mi
        cichym brząkaniem łańcucha.
        …………………………………………..
        Przepraszam, ja tak przejazdem… na YouTube :)
         

        • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

          21 lutego 2012 w 14:52

          Leni Riefenstahl też potrafiła.

  2. djans Odpowiedz

    2 lutego 2012 w 09:52

    Powiedzmy, że takie zaprzeszłe sprawy gotów bym okryć zasłoną milczenia, jak chcą niektórzy obrońcy błądzących, ale jej oportunizm i antypolskie szkodnictwo nie skończyły się przecież wraz ze śmiercią Stalina. Wystarczy przeczytać „Nienawiść” i przypomnieć sobie kiedy była drukowana…
    http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_782.html

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      2 lutego 2012 w 16:59

      A ja właśnie nie za bardzo, bo niestety doświadczenie podpowiada, że jak się takie zaprzeszłe sprawy zapomni, to takie osoby szybko znajdują sposób, żeby nam się przypomnieć nowym skurwysyństwem. 

    • FFWD Odpowiedz

      2 lutego 2012 w 18:45

      Nie, nie i jeszcze raz nie, po trzykroć NIE. To, że mamy taki syf to nie jest tylko wina sowieckich bagnetów a właśnie takich „Szymborskich, Wajdów it.” Ładnie to dosyć pokazali w Teatrze Telewizji w filmie o Berlingu. Bez zaplecza sprzedajnych intelektualistów bolszewia by była tylko bolszewią i do tej pory byśmy się z nimi strzelali po lasach. Oni ciachają nas nożycami gdzie jednym ostrzem jest ten sowiecki bagnet – służby, bezpieka, prokuratury, prawo robione pod siebie, „politycy” itp. a drugim ostrzem są tzw. „artyści”, którzy „łagodzą” opresyjny system. Gdyby brakło tych utrwalaczy to mielibyśmy jasny i czysty obraz. Społeczeństwo by widziało jak jest naprawdę i co jakiś czas by dało im popalić. A tak to jesteśmy rozminowywani na bieżąco. Obecny wysyp autorytetów czasu zdrady:
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7881983,Wybory_2010__Kora__Smuda__Bartoszewski___znani_popieraja.html
      Kim by był bez nich Komorowski? Bulem jeno, tak jak Wałęsa Bolkiem a Jaruzelski czekistą. To głównie dzięki nim jest jak jest.
       

      • djans Odpowiedz

        2 lutego 2012 w 21:32

        „Bez zaplecza sprzedajnych intelektualistów bolszewia by była tylko bolszewią i do tej pory byśmy się z nimi strzelali po lasach.”


        Przekonałeś mnie.


        Pzdr

        • Piotr Słowiński (elGuapo) Odpowiedz

          19 lutego 2012 w 00:16

          A trzeba było przekonywać? Ty nie kokietuj, jak podlotek ;)
           

  3. 7aco Odpowiedz

    2 lutego 2012 w 09:55

    Heh, pamiętam jak na maturze trzaskałem jej wiersz któryś (analiza+interpretacja=najmniej rycia:). Rok wcześniej przytuliła Nobla więc zajob na Szymborską był wielki. I nikt kurwa nikt nie zająknął się nawet słowem o reszcie jej twórczości. Nauczyciele, tfu.

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      2 lutego 2012 w 17:00

      Tfu!

  4. veri Odpowiedz

    2 lutego 2012 w 16:20

    Jestem po lekturze komentarzy (ogolnie niepochlebnych o „bohaterce” ) - Arturze, obiektywnie rzecz biorac poetka swoim artystycznym slowem wspierala SWOICH – … czy mozna wyobrazic sobie inna, odwrotna sytuacje ?!

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      2 lutego 2012 w 17:01

      Jasne!
      Dlatego pamiętajmy, że to nie była nasza poetka, tylko przeciw nam. Coś jak ci wszyscy, którzy pisali Hitlerowi włazidupne rymy.   

  5. Gacus Odpowiedz

    2 lutego 2012 w 22:32

    Lewicowa pojebka od Palikota – Nowicka z tej okazji tweetnęła: http://i.minus.com/ibrQdqc0EcB2YQ.jpg

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      2 lutego 2012 w 23:32

      To jest w sumie baba z brodą, tak samo, jak ten ichni eunuch i ten drugi, pedał. Na moje oko, to oni robią Palikotowi więcej obciachu, niż dają zysków. 

      • FFWD Odpowiedz

        3 lutego 2012 w 10:34

        Heh jak się zebrało odpady z cyrku to trudno teraz zamienić ich w merytorycznych posłów. Samo biuro i garniak mądrości do głowy nie włożą. Z Palikotem to była szybka medialna akcja. Potrzebowali cyrkowców do pompowania i uzyskali to co chcieli. Ale teraz wyszło co i jak. Tam chyba jest jeden czy dwóch z Paliknotem włącznie, którzy cokolwiek mogą przed kamerami powiedzieć. Reszta w szafie bo poruta i śmiech na sali. Na moje to nie zażre w następnych wyborach. Młodzi zobaczyli że to cyrkowcy, którzy nic nie mogą. Wrócą do ostatniej nadziei „prawicy” czyli do JKM-a ;)

        • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

          3 lutego 2012 w 11:07

          Trochę się nabrać dadzą na tego Palikota. Z kilku powodów. Min. z takiego, że już się nauczyli tego, że nie liczy się ekipa, liczy się przewodnik stada. Tzn. ekipa liczy się jak cholera, ale tego się jeszcze nie nauczyli. Na razie widzieli tyle, że jak rządzi SLD, to rządzi Leszek Miller, jak rządzi PiS, to rządzi Kaczyński, jak rządzi PO, to rządzi Tusk. A cała reszta fika dokładnie takie koziołki, jakie jej szef zaordynuje. Więc z Palikotem jakoś tam będzie podobnie. Pies mordy lizał eunuchom i reszcie cyrku, ważne, że Palikot chce tego i owego. To będzie to robił. 
          JKMa już nie ma. Palikot przejmuje masowo jego zwolenników. Bo to taka właśnie prawica. Jak Kashmir, nasz nieodżałowany wolnościowiec, z którego wylazł platformerski propagandysta.
          Niedobitki doszlusują do jakichś Prawic Rzeczpospolitej, Nowych Ekranów itp. Na PiS głosu nie dadzą, bo to przecież banda czworga i tacy sami socjaliści, jak PO.
          :D
           

          • FFWD Odpowiedz

            3 lutego 2012 w 14:25

            Tak, ale globalnie już nie wystrugają z Palikota „nowego” Tuska. Po drugie, jednak z mozołem, potem na czołach, z pulsującymi od myślenia skroniami ludzie zaczynają rozróżniać hucpę od polityki. Tu wkład palikociarstwa jest solidny i nie wiem czy nie powinniśmy im kiedyś za to podziękować. Znaczy, zobaczymy jak się to rozwinie. Wg mnie społeczeństwo po Smoleńsku zaczęło przyśpieszać w mózgowaniu i być może „operacja palikot” będzie tą która już nie zdąży. Na scenie dalej jest Tusk i Kaczyński + cyrkowcy. Tusku jest na zjazdowej to pewne jak słońce w Peru. To co wrzucał uparcie Jarosław przez te lata powoli ale znajduje u ludzi potwierdzenie. Wiedzą już że UE to Niemcy a Smoleńsk to Ruski. Wiedzą choć z różnych względów zamykają oczy. Jeszcze. Ale to już coraz cieńszy lód. I to oni po nim chodzą a nie my. Tusku znów się podłożył, że w 2015 wprowadzą eurusy. Dla nas, w skali historii narodu i kraju nie ma większej różnicy czy zawali się teraz po kopaniu w piłę czy za trzy lata po wprowadzeniu ojro. To tylko kwestia wielkości zawału. Im dalej tym gorzej. Ostatnio byłem kilka razy w urzędach miejskich i coraz bardziej przychylam się do twojej wersji z kilim średniego szczebla. Ale tylko urzędy gminno-centralne. Te od prezydentów miast i starostów gmin. Tam jest obecnie kwiat PRL-u i jego młody narybek. Jakieś urzędy pracy itp to spady z głównego stołu. A JKM-a nie ma już od 15 lat, chodzi o to ile jest w stanie skanalizować. On nie wróci do Sejmu ale co drugie wybory ma lepsze ciągnienie. Ostatnio palikoty wzięły wszystko a teraz już się rozproszy. Bo to zawsze o młodych chodzi. Starzy to twardy elektorat, który pływa niemrawo. No i ten tekst, który zapodałeś z filmu, o porządkach, że „albo jest mój albo ch..j” Hehe urwało mi łeb to haiku ;-)

            • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

              3 lutego 2012 w 17:09

              Drugiego Tuska to nie. Tusk był ich najlepszym egzemplarzem. Nawet lepszy niż Kwaśniewski. Doskonale uniwersalny. Maksymalne pole zaciągu elektoratu. Palikot już tak sie obrobić nie da, bo ma już swoją markę. Nie zaciągnie siecią tak szeroko. Będą więc strugać kogoś z PO, kto nie ma jeszcze podrapanej maski, np. takiego Gowina. Albo Schetynę. Wtedy taka odnowiona PZPO, razem z ostatnią nadzieją czerwonych, czyli Palikotem, mogłyby utworzyć rząd hłe hłe fachowców. 

  6. nissan Odpowiedz

    3 lutego 2012 w 09:46

    DZIĘKI ARTUR,

    za ten wpis ważny -
    od siebie wspomnę tylko sprawę kluczową W.Sz po 1989,
    -  danie zgody dla wierszyka bluzg  pt. „Nienawiść” na okładkę „WPROST”
    nt. z a m a c h u  stanu  4.VI.92 roku.
    Tą zgodą  - oskarżyła na lata  Patriotę – o  podłe niskie pobudki.
    Czy Bóg się nad tym, tylko kolejnym  dziadostwem zmiłuje – oto jest pytanie.

     Pozdrawiam z wlk szacunkiem.

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      3 lutego 2012 w 17:05

      Pozdro!

  7. Huaskar Odpowiedz

    3 lutego 2012 w 14:45

    Mam takie nieodparte wrazenie, ze gdyby w ostatnich wyborach ostro poparla J.Kaczynskiego, to te 2 wierszyki cytowaliby non-stop wszyscy pracownicy wiodacych mediow. A michnikowszczyzna pewnie zaczelaby sie zastanawiac czy ten nobel byl slusznie przyznany.

    • Huaskar Odpowiedz

      3 lutego 2012 w 14:47

      Artur, jak zmienic ikonke na jakas wlasna?

      • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

        3 lutego 2012 w 17:11

        Idź na gravatar, zarejestruj się, wgraj obrazek i jak tu będziesz dawał koment, to podawaj ten sam mail, co w rejestracji na gravatarze. Wtedy będzie obrazek za tobą chodził na wszystkie fora, które te obrazki czytają. 

        • Huaskar Odpowiedz

          3 lutego 2012 w 17:47

          Fajnie to wyglada, ale ja to jakiegos pecha mam. Wiesz kogo socjalisci oznaczali w czasie wojny rozowymi trojkatami?

      • 7aco Odpowiedz

        3 lutego 2012 w 22:49

        test avatara

        • 7aco Odpowiedz

          3 lutego 2012 w 22:49

          y dupa

        • FFWD Odpowiedz

          3 lutego 2012 w 23:05

          Również test.

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      3 lutego 2012 w 17:10

      Ba! A „Nasi” nosiliby ją na rękach, jak Rymkiewicza :D
      Jak nie patrzeć, dupa z tyłu.  

  8. tadman Odpowiedz

    5 lutego 2012 w 00:36

    Nieswoim wypomina się nieświeży oddech, łupież na kołnierzu, obgryzanie paznokci, raptowny charakter, a swoim odpuszcza sie wszystko i ładuje na piedestał jak: Szczypiorski, Kapuściński, Michnik, Kuroń, Miłosz. No właśnie jak wyczytałem ostatnio ten średniej klasy poeta, dość parszywa persona prywatnie, dostał Nobla za sprawą tzw. prof. Jacek Woźniakowskiego, ojca osławionej Rózi Thun. Ponoć jego głos wpłynął na komitet blokowy nagrody.

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      6 lutego 2012 w 10:37

      To jest o tyle dobre, że pokazuje ile warte jest całe to ich pierdolenie lewackie, podczas gdy uprawiają najprymitywniejszy trybalizm świata. 

  9. adamer44 Odpowiedz

    6 lutego 2012 w 22:39

    Witam. To mój pierwszy koment na nicek.info … i kto by pomyślał, że przy okazji tej śmiesznej babuni. Pamiętam, że po Literackiej Nagrodzie Nobla, ci co dobrze znali jej ”dorobek” rozpętali wrzawę, że co?…  że Szymborska?… a gdzie miejsce dla Herberta?… Na szczęście OPATRZNOŚC czuwała nad Herbertem.
    A bagienko Szwedzkiej Akademii - w sam raz miejsce dla babuni w panteonie literacko-lewackiej trzody (z Litwinem, co nienawidził Polaków) – kto ciekawy, niech sobie przypomni „laureatów” tak z 50 lat do tyłu.
    http://noblisci.bnet.pl/laureaci/laureaci.html 
    Do gospodarza strony:
    Nicek, szacunek wielki – zaglądanie tu stało się dla mnie odruchem. Przekopuję starsze dyskusje na metr wgłąb (że się tak wyrażę).
    Pozdrawiam
     

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      7 lutego 2012 w 11:08

      No to witamy na pokładzie!
      Chłopaki mówią, że są wakaty w wydziale sabotażu, piszesz się ;)

      pozdro!

  10. Siwo Mgła Odpowiedz

    7 lutego 2012 w 20:00

     Co tu się dziwować – albo to pierwsza czy ostatnia artystka, u której talent nie równa się kręgosłupowi moralnemu? Mozart, chyba największy geniusz muzyczny, jakiego Bóg stworzył, był masonem, hazardzistą, lekkomyślnym gnojkiem i imprezowiczem. U muzyka to mniej razi, bo geniusz wylewał się z niego każdą nutą, ujawniając dar Boży, a nie poglądy (chyba, że tworzył masoński „Czarodziejski flet”) a u literatów , niestety, jest inaczej – zdolność wytwarzania pięknej formy plus szkodliwa treść w tej formie to toksyczna bomba o wielkiej sile rażenia słabszych umysłów. Niestety. Listę głupich i niemoralnych artystów można by wypisywać kilometrami, św Fra Angelico to raczej wyjątek, czy Brat Albert, dawniej malarz.

    • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

      12 lutego 2012 w 14:30

      Ta degeneracja jest w artystów wpisana, zwłaszcza w sytuacji, w której nie Bóg lub wojownicy, ale właśnie artyści stają się bohaterami zbiorowej wyobraźni. Wtedy, po krótki okresie samozachwytu zaczynają oni pożerać własne odchody opiewając samych siebie. 

      • Siwo Mgła Odpowiedz

        21 lutego 2012 w 18:14

        W społeczeństwie średniowiecznym oraz w teologii tomistycznej artysta nie ma tak wysokiej „pozycji społecznej” jak obecnie. Ot, rola służebna, opiewanie tgo, co naprawdę istotne – wielkich czynów Boga i ludzi. Kto trzeźwo patrzy, wie, że spośród najwyższych wartości kultury Dobro i Prawda są ponad Pięknem. Jeśli Piękno nie jest „kształtem Miłości”, jeśli, idąc za Norwidem, do pracy (do dobrych czynów) nie zachwyca (które to czyny są po to, „by się zmartwychwstało”) – to czy jest jeszcze pięknem? Po wielu przejawach tzw. sztuki współczesnej widać, że o pięknie nie ma już mowy. Kierkegaard z kolei powiedziałby, że jeśli to artysta, a nie Bóg, święty czy bohater – jest idolem mas, to znaczy, że społeczeństwo/ masy na masową skalę nie żyją na sposób etyczny, lecz estetyczny, tzn. żyją dla chwilowych przyjemnych wrażeń, zamiast dla wyższych wartości. Czasami sobie po prostacku myślę, czy to z dobrobytu się ludziom tak poprzewracało, czy z innych przyczyn – skoro istnieją ludzie zamożni, a nie zdemoralizowani. Chyba jednak rzecz w masowym wypięciu się na Boga (w czym wielu tzw. artystów miało i ma swój udział). Tu przypomniały mi się dwa obrazy Hieronima Boscha: tryptyk „Wóz z sianem” (ta sytuacja, gdy Bóg wygląda z nieba, a pies z kulawą nogą nie zwraca na Niego uwagi, bo wszyscy lecą za tym sianem, nie bacząc, że wóz jedzie do piekła) oraz „Dźwiganie krzyża”, gdzie jedyna w pełni ludzka twarz to twarz… Chrystusa. Idą czasy, że aby być po prostu człowiekiem, trzeba być w głębokim wewnętrznym związku z Chrystusem – inaczej będzie postępujące ześwinienie, staczanie się i degeneracja. Nam po Upadku i tak do Dobra jest pod górkę. A kto oklapnie, ten się zsuwa. „Pod prąd, panie, to ino ślachetna ryba, a z prądem, to byle gówno płynie” – jak powiadał stary góral.

  11. Artur M. Nicpoń Odpowiedz

    22 lutego 2012 w 11:35

    Takie rozdzielanie Piękna od Dobra i Prawdy mnie zgrzyta. Tzn. Piękno jest funkcją Dobra i Prawdy. Trudno mówić o Prawdzie bez Piękna, trudno powiedzieć, że to jest Dobro, ale nie jest Piękne. To jest związek nierozerwalny, moim zdaniem. 
    Właśnie takie wydzielenie Piękna, jako mniejszego od Dobra i Prawdy, wyekstrahowanie go z tej trójcy daje możliwość redefinicji pojęcia. Redefinicji bolszewickiej, dodam. 

    • Siwo Mgła Odpowiedz

      22 lutego 2012 w 19:09

      Jeżeli definiujesz Piękno jako funkcję Prawdy i Dobra, to zgoda – Dobro jest piękne i Prawda jest piękna, i Piękno jest Pięknem, bo jest dobre i prawdziwe.  Istnieje jednak jeszcze takie rozumienie: może istnieć tzw. brzydka prawda, o czyimś brzydkim, czyli podłym postępku np.  I tu się ludzie mogą zastanawiać i przerzucać argumentami – czy dobrze jest czyjeś brzydkie (złe) postępki ujawniać, czy nie ujawniać, i tak dalej. A weźmy czynienie dobra, które z estetyką nie ma nic wspólnego: operacja chirurgiczna tylko przez chirurga może być nazwana piękną, pięknie wykonaną; mycie bezdomnego w schronisku, czyn piękny moralnie, jednak w bezpośrednim odczuciu zmysłowym, no cóż… Czyli mamy tu różnicę między Pięknem jako wartością najwyższą a pięknem jako cechą. W zasadzie słusznie zwróciłeś uwagę, że Trójcy Wartości nie powinno się rozdzielać, ale już w innych rozumieniach wartości etyczne powinny stanąć przed estetycznymi. Przytoczyłam wybór Adama Chmielowskiego, który rozpoznał prawdę, że powinien poświęcić się czynieniu dobra bliźnim, a porzucić pomnażanie piękna w rozumieniu estetycznym, czyli tworzenie dzieł sztuki. Piękny wybór, świadczący jednak o tym, że w pewnym znaczeniu piękno (z małej litery tym razem) stoi niżej, niż dobro. Piękno Prawdziwe nie zawsze jest piękne w tym estetycznym znaczeniu. W przypadku Szymborskiej czy Iwaszkiewicza – twórczość można w wielu wypadkach oceniać jako piękną w estetycznym znaczeniu, ale treść – wiadomo. Nie mówiąc już o ocenie życiowych wyborów, postępków itd.
      Redefinicje, o których piszesz, i manipulacje, dotyczą tych „niższych”, skonkretyzowanych znaczeń prawdy, dobra i piękna, te wszystkie „moralności klasowe” czy „sztuki zaangażowane”. Tymczasem Triada Wartości, choć praktycznie wymykająca się definicjom, trwa niewzruszona. Czy dlatego, że może być utożsamiana z Bogiem, którego wszak można nazwać Najwyższym Dobrem, Prawdą i Pięknem? A weź uchwyć pojęciowo Boga – ha, ha! Przelej ocean łyżką do dołka w piasku…

      • Artur M. Nicpoń Odpowiedz

        23 lutego 2012 w 01:14

        Ale skąd pomysł, że estetyka na poziomie Dody, że ładny/brzydki?
        Zaś estetyka jak najbardziej. Prawda może być bolesna lub trudna, ale nie może być ani zła, ani brzydka. Nie byłaby prawdą. Choćby to była prawda gnijącego ciała. Pozornie nieestetyczna.
        Przy okazji, ta trójca świetnie zestraja się z Trójcą. Bóg=Prawda, Syn=Dobro, Duch=Piękno. Przy czym Duch dźwięczy nam intelektem, przez co intelekt staje się kategorią estetyczną.
        Warto popatrzeć na umysły bliźnich właśnie w kategoriach estetycznych. Szybko się odróżni tych naprawdę brzydkich od tych całkiem całkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>