Zachęcamy do przejrzenia listy, i podjęcia działań wymierzonych w osoby na niej figurujące, nikt nie wziął się tam z przypadku – pisze na swoich stronach Antifa Polska, publikując listę proskrypcyjną 450 nazwisk domniemanych faszystów. Z informacji portalu Rebelya.pl wynika, że znajdują się na niej przypadkowe osoby.
Operation Blitzkrieg to dziwna nazwa dla inicjatywy, która z założenia jest „antyfaszystowska”. A tak właśnie nazwali swoją akcję hakerzy z dość głośnej grupy Anonymous, która ma na swoim koncie m.in. ataki na serwery administracji USA (by zademonstrować poparcie dla ściganego założyciela portalu Wikileaks) oraz różnych korporacji.
Tym razem w akcji nazwanej Operation Blitzkrieg (dokładnie #OpBlitzkrieg) hakerzy zaatakowali neonazistowskie bądź nacjonalistyczne strony (m.in. międzynarodowe forum blood & honour, internetowe sklepy z nazistowską bądź nacjonalistyczną odzieżą, muzyką, książkami, gadżetami, oficjalne strony niemieckiej partii NPD).
W wyniku ataku większość stron nie działa, ale ważniejsze, że wykradzionych i upublicznionych zostało dziesiątki tysięcy nazwisk i danych (adresów domowych, e-maili, numerów telefonów) prawdziwych bądź domniemanych nazistów i nacjonalistów.
I tutaj zaczyna się „polski wątek” sprawy. Na oficjalnej stronie Antifa Polska jej autorzy podali nazwiska, adresy i numery telefonów 450 osób z Polski z wielce dwuznacznym komentarzem (dwuznacznym w kontekście skłonności Antify do używania przemocy):
„Zachęcamy do przejrzenia listy, i podjęcia działań wymierzonych w osoby na niej figurujące, nikt nie wziął się tam z przypadku. Sąsiedzi, rodzice, koledzy i koleżanki z pracy tych osób na pewno chętnie dowiedzą się, z kim mają na codzień do czynienia. Aby znaleźć interesujące nas osoby na liście wystarczy wcisnąć ctrl+f i wpisać np. nazwę miejscowości. Większość danych publikujemy, tak, jak zostałe podane zhakowanym stronom, więc często nie mają polskich znaków, co należy uwzględnić przy szukaniu. Życzymy owocnych poszukiwań!
Antifa Polska”

Źródło: rebelya.pl
Maciek
10 stycznia 2012 w 16:48
Znalazłem dwoje z mojej rodzinnej miejscowości. Starsze małżeństwo z dziećmi już na studiach.
Mam nadzieję że nic im nikt przez to nie zrobi, choć on powinni ostro zareagować sądem lub do mediów.
Artur M. Nicpoń
11 stycznia 2012 w 08:16
Nie bój nic, sądy staną na wysokości zadania w walce z faszyzmem i nikomu z antify włos z głowy nie spadnie. Zwłaszcza, jak skarżącym będzie jakiś pisowiec.
djans
10 stycznia 2012 w 19:14
Strona już nie bangla, ale widziałem tuż po info na ‘rebeliy‘. Zainteresowani powinni właściciela strony „sprocesować” do gołej skóry.
Maciek
12 stycznia 2012 w 20:25
Czekam kiedy jakaś grupa hakerów się znajdzie co rozpocznie walkę z socjalizmem, oj poleciały by wtedy wszystkie lewackie „stronki” a jest ich tak dużo że małyby chłopaki masę zabawy.
Artur M. Nicpoń
13 stycznia 2012 w 18:41
Przecież to strata czasu i do tego trzeba mieć trochę banię zrytą, żeby się chcieć zajmować psuciem komuś stron internetowych.
Siwo Mgła
13 stycznia 2012 w 19:47
To pewnie mam zrytą banię, bo gdybym była hakerką i umiała psuć, to nie wiem, czy bym odparła pokusę popsucia czasem tej czy owej stronki, czy pokusę wsadzenia tam diametralnie odmiennych treści, niż zwykle tam bywają. Prywatny cyberatak… Mała cyfrowa wojenka… Haker zapewne czuje się cyberbogiem, a co najmniej istotą z wyższego poziomu. Tak przypuszczam. Może lepiej, że nie umiem hakować, dalej będę grzeczną, nieszkodliwą paniusią w średnim wieku…
Artur M. Nicpoń
16 stycznia 2012 w 06:14
No to przed Bogiem nie masz żadnej zasługi. Dokładnie tak samo, jak kobiety oziębłe seksualnie nie mają zasługi w tym, że się nie łajdaczą. Bo gdzie tu pokusa, którą się siłą woli i wiary od siebie odsuwa, którą się pokonuje? No nie ma.
A z lewakami nie o to chodzi, żeby im stronki psuć. Z lewakami chodzi o to, żeby ich fizycznie zniwelować. Nawet nie w sensie takim, że się im zrobi zaraz jakąś krzywdę, ale bardziej tak, że zostaną wykopani precz z grona ludzi normalnych, z którymi ktokolwiek chce utrzymywać jakikolwiek kontakt. I niech sobie wtedy te swoje stronki prowadzą. Na zdrowie.