Oglądałem wczoraj chwilę Napierniczaka u Igora.
Przyznam się, że nie jestem w stanie patrzeć i słuchać tej glisty dłużej niż kilka minut. Raz, że on ma jak na moje oko wygląd spedalonego handlarza używanym żelem do włosów, dwa, że każde wypowiedziane przez niego słowo ocieka wręcz zdradą.
Nie bardzo wiem, co on tam jeszcze bełkotał, ale jak dla mnie wystarczyło to, jak zachwalał rządy Lesia „moskiewska pożyczka” Millera, tak, jakbyśmy już zapomnieli o Rywinie, „lubczasopismach”, Oli Jakubowskiej, utrąceniu dywersyfikacji gazu, ponad 50 miliardowej dziurze budżetowej (którą zostawili w spadku) itp. sprawach. Zdaniem naszego lewicowego krętka rządy Lesia M. były super. Tak samo super był Jaruzelski, który mordował Wybrzeże, mordował Śląsk, wypowiedział Polakom wojnę, w imieniu Kremla, 13 grudnia 1981 roku, napadł na Czechosłowację itd itp.
Tu mała dygresja.
Napierniczak powtarza bełkot czerwonego bandyty- „Jaruzelski wziął na siebie odpowiedzialność”- w sensie, że za to wszystko, co narobił.
Wziąć na siebie odpowiedzialność oznacza zapłacić za to, co się zrobiło. Płacić można pieniędzmi, jak sprawa drobna, o np. wybitą szybę, płacić można wstydem, jeśli sprawa taka bardziej delikatna, płacić można więzieniem, jeśli sprawa gruba i płacić można gardłem, jeśli się jest zdrajcą.
Proszę mi przypomnieć, którą z tych zapłat uiścił Jaruzelski?
Płacił coś komuś? Bo jakoś tak jest, że rodziny jego ofiar, ludzi, którzy z jego powodu zostali zamordowani, dziś płacą mu sowitą emeryturę. Jemu i swoim oprawcom.
A może się wstydził?
A skądże! Już tam uczynni dziennikarze nie dali na niego złego słowa powiedzieć, a usłużne sondażownie tresuję Polankę od 22 lat, jakim to szacunkiem i poparciem się ten ruski agent cieszy i jak to go lud popiera z tym stanem wojennym.
Więzienie może? A gdzie tam.
Gardło? W żadnym razie.
No to jaka jest ta odpowiedzialność, którą przyjął na siebie Jaruzelski? Na czym ona polega?
I tu smaczek- proszę zwrócić uwagę na to, że Tusk używa dokładnie tej samej retoryki. Bierze na siebie odpowiedzialność co i rusz i gorliwie nas o tym zapewnia.
I tak samo sobie to branie odpowiedzialność wyobraża, jak Jaruzelski- za nic nie płacić!
No a z tego dla nas płynie taka nauka, że Jaruzel to się już na bank sprawiedliwości ludzkiej wywinie i jedyna pociecha w tym, że smażyć się będzie w piekle, na wieki, z innymi bydlętami. Ale Tusku jeszcze całkiem rześki, więc proszę mieć to na uwadze, że rozliczyć go trzeba i do zapłaty zmusić natychmiast po tym, jak to będzie możliwe. Nie czekać, nie dzielić włosa na czworo, tylko po prostu rozliczyć i przykładnie ukarać. Żeby nowej Polski nie zatruwać tym sowieckim gównem.
Koniec dygresji.
Wracamy do naszego oślizgłego.
Co jeszcze zdążyłem usłyszeć?
Ano to, że gdyby mu się trafiło zostać prezydentem, to pierwsze co by zrobił w polityce zagranicznej, to by starał się odczarować Rosję. No o to chodzi, żeby się ludzie Rosji nie bali, bo Rosja jest wporzo. Jak Leszek M. i Wojciech J. Jak półwiecze szabru, morderstw, zrywania paznokci ludziom, jak napaść na Czechosłowację, stan wojenny i uwłaszczenie nomenklatury. Po prostu Rosja jest super. Jest przyjazna, nie chce nas napaść, nie wywiera na nas nacisków, nie prowadzi wrogiej polityki. W ogóle to nie wiadomo, na cholerę się jej czepiają jacyś wariaci.
Aha, no i ważne jest jeszcze dokonanie rozdziału państwa od Kościoła.
To jest najważniejsze teraz, w kryzysie, który dopiero się rozpoczyna, na tle padającej Grecji, mając dług tak zapieprzający, jak tu u mnie na stronie sobie zapieprza w prawym rogu, u góry. Widzicie? Tak nam wycieka kasa, tyle jesteśmy winni. I my, w odróżnieniu od Jaruzelskich i Tusków, napewno poniesienia odpowiedzialności nie unikniemy. Mimo, że nic z tymi uciekającymi pieniędzmi nie mamy wspólnego.
Nie wiem, jak ciebie, ale mnie to zadowolenie zdrajców, złodziei, durniów i wszelkiego autoramentu bydlaków zwyczajnie wkurwia.
Naprawdę.
Ciebie nie?
W przeciągu ostatnich 22 lat Polska była u władzy, krzywo, częściowo, nie w pełni, ale jednak- łącznie niecałe dwa i pół roku.
O czym mówimy? Ano mówimy o pół roku rządów Jana Olszewskiego, zakończonych „nocną zmianą”, kiedy to ruska agentura, sprzedawczyki i pospolici bandyci dokonali zamachu na Polskę i próbę zrzucenia z siebie sowieckiego jarzma udaremnili.
No i mówimy o rządach PiSu w latach 2005- 2007, kiedy to cała postkomuna, zgodnym chórem przez dwa lata wieściła nam totalitaryzm i kaczyzm po to, by odsunąwszy Polskę od władzy mogła aresztować ludzi za transparent „Tola ma Donalda, Donald ma Tole”.
2 i pół roku na 22 lata „wolności” u steru była Polska.
I starała się, sama nad sobą, odzyskać sterowność. Odrzucić to całe azjatyckie bydło, które nam tu na swoich tankach zainstalował towarzysz Stalin, zrzucić z siebie tych wszystkich, którzy się Jej ciałem żywią, którzy ją bez opamiętania żrą, którzy z piękności robią ostatnią szmatę i dziwkę.
Jeszcze jej się to nie udało, ale się uda. Spokojnie.
My idziemy do niepodległości, do wolności, siły i piękna już tyle lat, że napewno nas się z tej drogi nie zawróci. Nigdy.
Min. dlatego ONI tak te wszelkie nasze zrywy piętnują, obśmiewają, wyszydzają i plugawią. To nie są durnie.
Doskonale zdają sobie sprawę, że Naród, który pamięta, ma w stosunku do tej krwi przelanej po prostu obowiązek. Że Naród, który wie, ile już drogi za nim, nie będzie się bał tej drogi, która go jeszcze czeka. Bo coż to są za wielkie przeszkody? Te nasze postkomuchy? Ten Tusk? Za chwilę zostanie po nich trochę popiołu, który rozwieje wiatr. Nic więcej.
Więc 2 i pół roku na 22 lata.
Tyle czasu Polska próbowała sama o sobie stanowić.
No to się teraz zastanówmy nad tym, z czego wypływa zadowolenie tych wszystkich Napierniczaków, Tusków i całej tej hołoty?
Najwyraźniej wynika z tego, że udało im się Polskę rozszabrować, instytucje poniszczyć, obywateli spauperyzować i zgnoić, oraz wziąć na krechę taki szmal, którego najprawdopodobniej nie da się spłacić nigdy.
Jakoś niczego innego nie widzę, z czego by oni mogli być zadowoleni, bo to są ich jedyne realne osiągnięcia.
Chyba, że ktoś jest w stanie przytoczyć jakieś inne, to czekam.
To ich zadowolenie jest przykryte strachem, co jest rzeczą oczywistą, bo to nie jest tak, że chłopcy ten cały syf zrobili i teraz przyjdzie dobra wróżka i sprawę tak odczaruje, że wszystko będzie miło i sympatycznie. Nie będzie.
Przed nami prawdziwy krach i to krach potworny.
Przed nami wielkie polityczne zmiany, bo Polacy mają już coraz bardziej dość tych pijawek i złodziei, a coraz bardziej rozumieją to, że bez Polski będą niczym innym, jak zwykłymi rabami.
ONI to doskonale wiedzą.
I wiedzą też, że wyjścia mają tylko dwa- przegrać na zasadach demokratycznych i skończyć w więzieniach, bez nakradzionych majątków, bezsilni, na łasce i niełasce Polski, albo uciec do przodu i znowu Polsce wytoczyć wojnę. Jeśli ją przegrają, to ich sytuacja jakoś szczególnie sie nie pogorszy, ale może się udać i mogą wygrać.
I jakoś jestem dziwnie pewien, że się przed tym nie cofną. Że jednak spróbują.
I raczej im się to nie uda, bo oni, w odróżnieniu od starej komuny, są już wyłacznie śmieszni.
Może to będzie niezbyt ładne, to co teraz napiszę, ale tak na moje oko to teraz głównie już chodzi o to, żeby tym wszystkim skurwysynom ten uśmieszek zadowolenia z mord zetrzeć podeszwą buta.
Bo skoro już będziemy musieli beknąć za to, cośmy z Polską dali tym szmatom zrobić, to przynajmniej miejmy tę satysfakcję, że się te szmaty cieszyć nie będą.
Tak, mówię o zwykłej, brutalnej, ordynarnej zemście.
Mówię o tym, żeby się Polska wreszcie zemściła.
Nie wybaczała, nie puszczała zdrady i skurwysyństwa płazem, tylko żeby wywarła na tej całej azjatyckiej bandzie srogą zemstę.
Żeby się w tej zemście pławiła, żeby sobie tą zemstą upaćkała ręce do łokci.
Pilnie tedy patrzmy, kto jest z tego bękarta okrągłego stołu zadowolony. Kto opowiada, jak to świetnie wszystko jest i jak to świetnie wszystko będzie- byle mu pozwolić dalej kraść.
Patrzmy na nich i pamiętajmy.
Bo czas, kiedy Polska spuści ze smyczy swoje wściekłe psy jest już bliski.
I dobrze by było, żeby żaden z tych zdrajców spotkania z tymi ogarami biało- czerwonej nie uniknął.
------------------------- Boże chroń Jarosława Kaczyńskiego --------------------------
Gacus
27 maja 2011 w 17:03
Kampania Przeciwko Heteroseksualizmowi – o agresji, pogardzie, nienawiści, podłości, łgarstwach, manipulacjach, bredniach i innych niecnych postępkach ruchu homoseksualnego, jego lewicowych sojuszników i sympatyków.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 12:47
jestem zwolennikiem raczej wyśmiewania ich na każdym kroku i określania pogardliwie per „pedały”. To ma znacznie lepszy efekt, niż pieczołowite zbieranie strasznych wieści o nich. Naprawdę. Tu nie chodzi bowiem o to, żeby ludzie to mieli jakoś racjonalnie obcykane, ale żeby czuli czysto instynktowny wstręt i pogardę w stosunku do tej zbieraniny.
Gacus
28 maja 2011 w 20:32
Wyśmiewanie homo-aktywistów – to zależy w jaki sposób, bo nieumiejętne może spowodować ustawienie ich w roli ofiar.
Bezmyślne wyzywanie od „pedałów” i „ciot” – NIE, gdyż to stawia ich w roli ludzi prześladowanych przez „homofobów”. I nabija aktywistom punkty. No chyba nie myślałeś, że słowem „pedał” powstrzymasz lewicowo-homoseksualną srakę przed zanieczyszczeniem Polski?
Przede wszystkim trzeba ukazać całe ZŁO ruchu homoseksualnego, jego lewicowych sojuszników i sympatyków.
FFWD
28 maja 2011 w 23:31
Całe zło tego guana jest gdzie indziej, to lewacki Salon ogólnoświatowy który to promuje.
Promuje kulturalnie, delikatnie wprost do łbów i terroryzuje polityczną poprawnością.
Łysiak bardzo dobrze opisał te wszystkie salonowe guana serwowane nam wszystkimi porami.
Ostatni przykład – nowa gierka rpg Fable III, czasy fantazy a’la Średniowiecze.
Przy każdej postaci jest dopisek charakteryzujący jej orientację. „Zwykły hetero”, „gej podrywacz” itp.
+ jakieś głosy gesty przy powitaniach jakby przynajmniej gra wstępna była.
W innej grze, w post apokaliptycznym świecie zniszczonego Londynu wprost roi się od pedałków z głosami eunuchów. Polskojęzyczne wydania a jakże jeszcze temat podkreślają.
Nie grałem jeszcze w Wiedźmina II ale wyszedł pod okiem i wpływami finansowymi Agory.
Ponad 150 tysięcy w preorderze, wydawca liczy na milion kopii.
W jedynce było kilka debilnych wrzutek na temat PiS-u, ciekawe ile tego załadują teraz.
To są niuanse ale jest ich cała masa drobnym maczkiem. To co jest w tzw. „prasie kobiecej” co jest sam hardkor. W debilnych programach Idol itp też są promowani ludzie mający problemy z rozpoznaniem tego co mają w majtkach. + kabarety, takie promowanie przez wyśmiewanie.
+ walec unijnych „praw i obowiązków” gdzie duża część władzi to różne zboczki i „nadludzie”.
Bez tego podparcia same parady i tym podobne twarde ruchy szybko by wyzdychały.
Podchodzenie do nich łagodnie oswaja młodych ludzi do tematu. To powinno być nazwane po męsku włącznie z wstawiennictwem silnego głosu Kościoła którego brakuje.
Dorośli niech robią co chcą ale niech robią to w zaciszu swoich domów i niech nie nazywają szamba perfumerią.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 13:05
Zgadza się, brakuje głosu Kościoła w tej sprawie, ale najbardziej brakuje czegoś, co ja nazywam „zdrowym rasizmem”. Zdrowy rasizm polega na tym, że czuje się dumę i zadowolenie z faktu, że się jest od różnych bambusów lepszym. Nie dlatego, że się tych bambusów jakoś szykanuje, że się im utrudnia, że się im podkłada świnię i ich oszukuje. Człowiek się czuje od nich lepszy dlatego, że jest lepszy. „Obiektywnie i naukowo”
Weż na tych naszych lewaków popatrz- przecież to czyste pedalstwo jest i w sumie to nieważne, jak oni zaspokajają swój popęd seksualny. A pedały jak malowanie.
No i to samo chyba się tyczy tego całego pedalstwa. Po prostu mężczyzna, który nie daje się ruchać w dupę i nie robi laski innemu facetowi klęcząc w dworcowym szalecie, jest zwyczajnie obiektywnie lepszy od takiego, który tę laskę klęcząc robi i w dupę się ruchać daje. I tyle. I tu nie trzeba naprawdę żadnych wielkich słow, dyskusji, przekonywania, argumentów itp.
Wystarczy to i wystarczy tę prostą okolicznośc zwyczajnie ludziom przypominac und powtarzać.
Przy tym zdrowym rasizmie jest tylko takie jedno obostrzenie, że nie wolno robić czarnucha z porządnego murzyna. Więc jeśli jakiś negr autentycznie się wybije i dostosuje do naszych norm, to od tej chwili przestaje być murzynem. A kolor jego skóry nie ma większego znaczenia.
I myślę, że z pedałami to obostrzenie również działa, bo jeśli jakiś homoseksualista potrafi pędzić swoje życie tak, żeby ten jego homoseksualizm nie jebał ludzi po oczach i nie wywracał kultury do góry nogami, to ten homoseksualista przestaje być pedałem.
Tu ciekawostka, bo wychodzi na to, że można być pedałem nie będąc homoseksualistą
Gacus
29 maja 2011 w 16:49
Z tekstu, do którego linkowałem wyżej: Środki masowego przekazu są świetnym narzędziem do homo-erotyzacji. Homo-organizacja Gay & Lesbian Alliance Against Defamation (GLAAD) wyliczyła sobie, jaki procent produkcji danych telewizji przedstawia bohaterów homoseksualnych. Dane wyglądają następująco CBS – 7%, CW – 35%, Fox – 30%, ABC – 26%. A szefowa działu rozrywki telewizji CBS zapowiedziała, że zwiększy homo-erotyczny przekaz na swoim kanale.
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 22:03
no i co z tego? Przecież my nie mamy wpływu na to, co będzie nadawane, poza tym, by samemu nie oglądać syfu i swoją postawą jak największą ilośc ludzi odkazić z tych pedalskich miazmatów. Tyle, że tego się nie da zrobić argumentując. Po prostu jeden pogardliwy uśmieszek robi więcej, niż sto opracowan naukowych.
Gacus
31 maja 2011 w 21:16
no i co z tego?
Widzę, że nie rozumiesz. Ta homo-organizacja pięknie się podłożyła, bo takim wyliczeniem potwierdziła to, że homo-propagadna w TV jak najbardziej istnieje.
Tyle, że tego się nie da zrobić argumentując. Po prostu jeden pogardliwy uśmieszek robi więcej, niż sto opracowan naukowych.
A ile ludzi wie, że jest związek między homoseksualizmem a pedofilią? A ile wie, że ruch pedofilski (NAMBLA i MARTIJN) był częścią ruchu homoseksualnego – International Lesbian and Gay Association (ILGA) i że oba ruchy po formalnym rozstaniu w rzeczywistości nadal się wpierają? Myślę, że warto o tym informować i nie tylko o tym.
Artur M. Nicpoń
2 czerwca 2011 w 08:23
Ja to rozumiem doskonale, ale nadal twierdzę, że to nie ma większego znaczenia. Zobacz, gdyby takie rzeczy były ważne, to Platformy Obywatelskiej juz by nie było, zgoda? A co jest? Co ma? Ano jest wciąż bazujący na uczuciach, słabszy, bo słabszy, ale wciąż żywy antykaczyzm. Jak kogo spytasz, co tam ten kaczyzm takiego złego narobił, żeby go tak nie lubić, to nikt ci nic nie jest w stanie powiedzieć na to, zero konkretu. A działa. Powtórzę więc- jeśli się chce z tym pedalstwem w miarę skutecznei walczyć, to argumenty nie mają tu wielkiego zastosowania, a najważniejsze jest wzbudzenie czysto emocjonalnej niechęci do zboczeńców.
A myślisz, że dlaczego pedzioaktywiści tak walczą ze słowem „pedał”? Ono w sobie ten związek między homo a pedofilią zawiera. Po prost „każdy” wie, że pedziom za jedno- czy będą „figlować” z chłopem dorosłym, czy z młodym chłopcem, ale ze wskazaniem jednak na młodego chłopca
Pedałem w nich!
Gacus
2 czerwca 2011 w 19:53
Powtórzę więc- jeśli się chce z tym pedalstwem w miarę skutecznei walczyć, to argumenty nie mają tu wielkiego zastosowania, a najważniejsze jest wzbudzenie czysto emocjonalnej niechęci do zboczeńców.
Ale przecież argumenty czy suche fakty mogą być oparte na emocjach albo je wyzwalać w ludziach. To się wcale nie wyklucza.
A myślisz, że dlaczego pedzioaktywiści tak walczą ze słowem „pedał”? Ono w sobie ten związek między homo a pedofilią zawiera. Po prost „każdy” wie, że pedziom za jedno- czy będą „figlować” z chłopem dorosłym, czy z młodym chłopcem, ale ze wskazaniem jednak na młodego chłopca
Pedałem w nich!
A może lepiej „homofaszyści” i „leSSbonazistki”? Skojarzenie homoseksualizmu z nazizmem spowoduje, że ludzie będą dewiantów postrzegać jako zagrożenie dla społeczeństwa. Tym bardziej, że związek homoseksualizmu z nazizmem to fakt historyczny, o czym pisał Wildstein, zauważył on też podobieństwo ruchu dewiantów do działań nazistowskiej SA. I rzeczywiście, homo-aktywiści zachowują się podobnie do nazioli.
Artur M. Nicpoń
2 czerwca 2011 w 20:08
protestuję przeciwko homonaziolom!
Naziole byli groźni, a pedzie są groteskowi. Nie mieszajmy ludziom w głowach.
Gacus
2 czerwca 2011 w 20:36
protestuję przeciwko homonaziolom!
Naziole byli groźni, a pedzie są groteskowi. Nie mieszajmy ludziom w głowach.
Homo-aktywiści też są groźni. Wyzwiska, bicie księży, ciąganie ludzi po sądach, nękanie i tępienie katolickich ośrodków adopcyjnych, homo-erotyzowanie młodych ludzi, chęć zniszczenia małżeństwa i rodziny… To nie są żarty.
Masz tu kawałek wywiadu „Krytyki Politycznej” z niejakim Bartoszem Żurawieckim – homofaszystą, dziennikarzem i jednym z założycieli Kampanii Przeciwko Homofobii:
Arkadiusz Gruszczyński: Bohater twojej książki Nieobecni morduje biskupów z Episkopatu Polski. Skąd ten gniew?
Bartosz Żurawiecki: Z poczucia bezsilności, z rozczarowania istniejącym porządkiem społecznym. Z marzeń o rewolucji, która nie może się dokonać i znajduje wyraz we frustracjach, w prywatnych wybuchach złości, które do niczego nie prowadzą. Znam parę osób, które czują się kompletnie wyłączone z systemu.
Należą do nich homoseksualiści i osoby starsze?
To figury najbardziej reprezentatywne, dlatego użyłem ich w mojej książce. Poza tym są mi najbliższe – też jestem gejem i też się starzeje. Jeśli dobijasz do czterdziestki i nie masz żadnej władzy w ręku, to znaczy, że jesteś przegrany. W pewnym momencie stajesz przed wyborem: zostać oportunistą, wpisać się w przyjęte konwencje i dzięki temu otrzymać jakieś tam przywileje albo wylądować na aucie. System nie toleruje zbyt długo młodzieńczego buntu – musisz jak najszybciej stać się posłusznym członkiem społeczeństwa.
Najpierw zabiją biskupów, potem wytłuką resztę księży, a na koniec zagazują nas, czyli pogardzanych przez nich „heteryków”…
Artur M. Nicpoń
2 czerwca 2011 w 20:49
Powiem tak- wiesz kiedy pedzie nie byli groźni? Ano wtedy, gdy się powszechnie myślało o nich z pogardą i wstrętem. Gdyby tak wtedy takie pedzie wpadły do Kościoła cudaczyć, to paru chłopów z ostatnich ławek by po prostu wstało i naklepało ryje do krwi. Z buta i na zewnątrz.
Dziś wciąż i wciąż się mówi o jakichś strasznych pedziach, które są agresywne, mają wielorakie przywileje i lepiej ich nie tykac.
No i masz efekt w postaci rozzuchwalonych zboczeńców.
Sam mówiłeś, że to wojna kulturowa- nie budujmy więc tu jakichs okopów homofobii, bo nikt się ich nie boi przecież. My się nimi brzydzimy i mamy z nich szyderę. A jedyne co oni mogą zrobić, to pokląskać jak foczki służać na zadnich łapach.
Gacus
3 czerwca 2011 w 16:31
Społeczeństwo nie powinno czuć strachu, tylko zagrożenie i niebezpieczeństwo. Powinno czuć, że ruch homoseksualny jest jak złodziej w domu, którego należy natłuc, a nie jak gość, którego należy przywitać herbatą i sucharem.
Artur M. Nicpoń
3 czerwca 2011 w 16:41
no, ja tak do końca to nie wiem, co powinno czuć społeczeństwo. Wiem, co ja czuję i chciałbym, żeby inni te moje czucia podzielali, bo tak mi wychodzi, że wtedy byśmy żyli w świecie nieporównanie lepszym, niż dziś.
Andrzej.A
29 maja 2011 w 01:07
Nicpoń ma rację, ponieważ przekaz medialny nie jest konstruowany o wiedzę, a o emocje. Czyli, jeśli homoseksualistów będzie się obśmiewać, nawet żartami z poziomu koszarowego, to to będzie skuteczne w skali całego społeczeństwa.
Tu warto zwrócić uwagę, że wszystkie te firmy medialne, które bardzo chętnie promują pedałków jednocześnie obśmiewają Jarosława Kaczyńskiego jako „krypto pedała” i Ziobrę jako jego kochasia.
Z czego wynika poprawnie rozumując, że ludzie zarządzający tymi firmami medialnymi doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w Polsce na obecnym etapie taka promocja i akceptacja dla dewiantów nie jest możliwa, to znaczy, że społeczeństwo nie zostało jeszcze na tyle przerobione żeby to łyknęło.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 13:08
Ja nie popieram wyszydzania homoseksualistów. Uważam za cenne wyszydzanie pedalstwa. My sobie nawet nie musimy zdawać sprawy z tego, ilu homoseksualistów mijamy codzien na ulicach. Którzy żyją sobie jakimś swoim życiem, nie robią ze swojej choroby ostentacji, są wpisani w normy naszego społeczeństwa, szanują je więc i my ich szanujmy.
Brzydzić się można wyłacznie pedalstwa, które jest niczym innym, jak obnoszeniem się z chorobą publicznie. To tak, jakby pchali nam przed oczy jakąś zrakowaciałą tkankę i żądali, byśmy to uważali za fajne i piekne. Ni chu – ja!
Gacus
29 maja 2011 w 18:31
Nicpoń ma rację, ponieważ przekaz medialny nie jest konstruowany o wiedzę, a o emocje.
Ale przecież można przekazywać informacje w sposób emocjonalny czy wykorzystać wiedzę do rozpalenia emocji. Przykładowo – „Homoseksualizm a pedofilia”. Dajesz kwity w postaci badań, że jest związek + kilka przykładów pedofilii homoseksualnej. Dalej piszesz, że ruch homoseksualny był w koalicji z pedofilami i że po rozstaniu nadal się wpierają, rzucasz nazwami organizacji pedofilskich typu NAMBLA – pedofile z USA i czy MARTIJN – pedofile z Holandii. Dalej informujesz, że wykreślenie pedofilii z listy zaburzeń jest możliwe, podpierając się przykładowo wypowiedzią homo-aktywisty, że ich celem jest „wyzwolenie” rozmaitych zboczeńców. Piszesz też, że powstają kontrowersyjne badania czy książki mające dowodzić, że pedofilia nie jest szkodliwa dla dzieci.
Czyli, jeśli homoseksualistów będzie się obśmiewać, nawet żartami z poziomu koszarowego, to to będzie skuteczne w skali całego społeczeństwa.
To zależy co i w jaki sposób. Przykładowo ruch dewiantów naklejał plakaty „Pedał! Słyszę to codziennie. Nienawiść boli.„ I jakiś gostek nakleił napis „A dupa cię nie boli..??” i wrzucił do neta. Prymitywne, ale świetne ośmieszenie.
Propozycję związków partnerskich czy „homo-małżeństw” można ośmieszyć w sposób lewicowy (stosując lewicowe pomysły, lewicową logikę i retorykę) np. mówiąc o utrzymaniu parytetu w małżeństwie czy waląc gadkę o tym, że związek dwóch mężczyzn dyskryminuje kobiety, a związek dwóch kobiet dyskryminuje mężczyzn. Przy okazji szydzi się z tych tępych babsztyli, czyli feministek. Podobnie można obśmiać „homo-adopcję” – walnąć parytetem.
Ale trzeba pamiętać, żeby oprócz szydery trzeba mieć też poważną amunicję. Bo są na tym świecie przygłupy, które uważają, że dzieci w domach dziecka są dlatego, że homo-pary nie mogą adoptować. Może trafić się też jakiś mądraliński, którzy podeprze się raportem American Psychological Association dotyczącym „homo-rodzicielstwa”.
Tu warto zwrócić uwagę, że wszystkie te firmy medialne, które bardzo chętnie promują pedałków jednocześnie obśmiewają Jarosława Kaczyńskiego jako „krypto pedała” i Ziobrę jako jego kochasia.
A Biedroń Kaczyńskiego nazwał „PRL-owską ciotą”.
Z czego wynika poprawnie rozumując, że ludzie zarządzający tymi firmami medialnymi doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w Polsce na obecnym etapie taka promocja i akceptacja dla dewiantów nie jest możliwa, to znaczy, że społeczeństwo nie zostało jeszcze na tyle przerobione żeby to łyknęło.
Z tego wynika, że lewactwo to banda hipokrytów i że ich rozumowanie nie trzyma się kupy. Na Zachodzie wciąż „homofobom” sugeruje się, że są krypto-homo. Lewacy też oburzają się np. za używanie słowa „pedał”, a sami go używają, przykładowo ten łysy cymbał Orliński z „Wyborczej” i jego przydupasy na jego blogu w komentach.
Andrzej.A
29 maja 2011 w 20:24
@ Gacus
To należało by zacząć od tego, że WHO wykreśliła homoseksualizm z rejestru chorób na podstawie badań przeprowadzonych w więzieniach. Czyli w warunkach patologicznych z założenia. I to jest podstawa tego błędu założycielskiego homo – aktywistów tego świata.
Huaskar
29 maja 2011 w 22:29
Andrzej,
tak naprawde nalezaloby zaczac od tego, ze WHO wykreslila pedalstwo z listy chorob na podstawie glosowania. A jesli za rok przeglosuje, ze to jednak jest choroba i zboczenie to co? Cofniete beda wszystkie pedalskie „sluby”?
Gacus
31 maja 2011 w 20:41
Za początek ruchu homoseksualnego uznaje się rok 1969, w którym to roku, w nocy z 27 na 28 czerwca miały miejsce starcia homoseksualistów z policją, które przeszły do historii jako „Stonewall riots”. Przełomowym momentem dla ruchu był rok 1973 – to wtedy w wyniku działań homo-aktywu American Psychiatric Association po głosowaniu wykreśliło homoseksualizm z klasyfikacji zaburzeń psychicznych. WHO w 1990 potwierdziło decyzję APA i też wykreśliła homoseksualizm z listy chorób. Już w 1979 w Holandii homoseksualiści dostali możliwość rejestracji konkubinatów, a w 1989 w Danii związki partnerskie, czyli jeszcze przed wykreśleniem przez WHO.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 12:51
Sorry, ale to naprawdę tak nie działa. Jako exemplum podam ci taki przykład- masz z jednej strony Lukę/Kashmira, którzy teoretycznie mają wszystko supcio rozkminione (pomijam to, czy z sensem, czy nie), a z drugiej sdtrony masz kibola, któremu w gruncie rzeczy chodzi o to samo co im. Z czego Luka/Kashmir zdolni są wyłacznie do tego, by pieprzyć od rzeczy w necie, a kibol się o swoje będzie bił. Mimo, że teoretycznie nie rozgryzła tematu, a tylko go czuje.
I tak samo jest z tym całym pedalstwem. I oczywiście, jest to wojna kulturowa. I oczywiście te wojnę kulturową wygrać można tylko w ten sposób, że się doprowadzi do tego, że młodzi mężczyźni będą na pedałów patrzeć z pogardą, jak na podludzi, którzy znajdują upodobanie we wkładaniu sobie w dupę, a młode kobiety będą zakochane w swoich macho właśnie dlatego, że są silnymi, zdrowymi na mózgu, drapieżnymi mężczyznami. Nic nie trzeba ukazywać, pedalstwo samo ukazuje wystarczająco dużo. Jedyne, co tak naprawdę trzeba, to pokazać ludziom, że nie ma się co wstydzić/bać okazywać tej hołocie swój wstręt. Resztę już zrobi Matka Natura.
Gacus
29 maja 2011 w 17:26
Sorry, ale to naprawdę tak nie działa. Jako exemplum podam ci taki przykład- masz z jednej strony Lukę/Kashmira, którzy teoretycznie mają wszystko supcio rozkminione (pomijam to, czy z sensem, czy nie), a z drugiej sdtrony masz kibola, któremu w gruncie rzeczy chodzi o to samo co im. Z czego Luka/Kashmir zdolni są wyłacznie do tego, by pieprzyć od rzeczy w necie, a kibol się o swoje będzie bił. Mimo, że teoretycznie nie rozgryzła tematu, a tylko go czuje.
No, ale co mnie obchodzą już przekonani typu moherowa babka, ludzie z UPR, ludzie z PiS, kibole, skini czy LPR wraz Młodzieżą Wszechpolską?
Mi z jednej strony chodzi o przekaz dla przeciętnego wyborcy – leminga i jemu podobnych, którzy na razie są obojętni wobec homoseksualizmu i niechętni wobec postulatów ruchu homoseksualnego. Ale homo-propaganda może to zmienić i przyjdzie rząd SLD-PO, który wprowadzi różne postępowe rozwiązania. Przypominam, że ci ludzie głosują, a ty mi tu mówisz o biciu kogoś…
A z drugiej strony chodzi mi o sianie zwątpienia w samych szeregach lewackich pożytecznych idiotów w postępackie ideały, które wyznają, jak i doprowadzenie do tego, by cyniczne lewackie skurwysyny stały się bezradne.
I tak samo jest z tym całym pedalstwem. I oczywiście, jest to wojna kulturowa. I oczywiście te wojnę kulturową wygrać można tylko w ten sposób, że się doprowadzi do tego, że młodzi mężczyźni będą na pedałów patrzeć z pogardą, jak na podludzi, którzy znajdują upodobanie we wkładaniu sobie w dupę, a młode kobiety będą zakochane w swoich macho właśnie dlatego, że są silnymi, zdrowymi na mózgu, drapieżnymi mężczyznami. Nic nie trzeba ukazywać, pedalstwo samo ukazuje wystarczająco dużo. Jedyne, co tak naprawdę trzeba, to pokazać ludziom, że nie ma się co wstydzić/bać okazywać tej hołocie swój wstręt. Resztę już zrobi Matka Natura.
Tak, to jest wojna kulturowa. A siły postępu dysponują potężnymi broniami – telewizją, gazetami, kinem, gremiami naukowymi, instytucjami UE, edukacją. Krótko mówiąc – dominują. To ich cywilizacja. Lewacka cywilizacja. Ale boją się internetu, dlatego tak bardzo chcą go ocenzurować…
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 22:05
1. jasne, że o to chodzi i jak ci się wydaje, ten efekt jesteś w stanie zapewnić szybciej cytując lewakom ustępy z zaliknowanej pracy, czy raczej doprowadzając do sytuacji, w której w twoim środowisku, nawet jeśli ktoś takie ciągoty ma, nikt się nie tylko nie przyzna do bycia pedziem, ale wręcz będzie najgłośniej gardłował przeciwko nim? Emocje są kluczem.
Zobacz na PRL- oni mieli wszystko, kompletnie a ulica swoje wiedziała sto razy bardziej, niż dziś. Akcja i reakcja, nie da się ze zboczenia zrobić normy, choćby nie wiem jak stręczyć, za to na bank wywoła się czysto emocjonalnę reakcję i to być może taką, że po niej wszelkie zboki będą się musiały chować pilnie ze swoimi zboczeniami przez najbliższe 100 lat. Aż znowu, z nadmiaru dobrobytu ludziom zacznie ryć berety.
FFWD
27 maja 2011 w 18:22
Liczę na to co piszesz.
Ale na kibiców bym tak nie liczył. Oni są nafaszerowani wtykami i prowokami jak dobre ciasto rodzynkami. Być może w masie są nie do ogarnięcia przez obecnych ciemniaków.
A nawet na pewno bo ciemniaki nawet o swoje mokre tyłki nie są w stanie zadbać.
Donek kary nie uniknie bo sowiet też musi mieć na kogo zwalić winę za Smoleńsk.
Gdy przestanie być im potrzebny to parasol zwiną w try miga.
Co do przylotu Obamy to zobaczymy jak będzie, w zapowiedziach nie jest źle.
Najśmieszniejszy wręcz kretyński jest manewr z Bolkiem co to miał się spotkać ale ma ważniejsze plany.
Sprawa Bolka ma przykryć to , że Jarosław będzie w Belwederze. Trąbili o tym długo.
Olejnik ze Schetyną kiedy to w radiu komentowali to byli bardzo dla Jarosława mili.
Gdyby nie to że wiadomo co to za kurwy to bym nie uwierzył w to co słyszę.
Schetyna jest bardzo ugodowy werbalnie, robi sobie zaplecze że jakby plany poszły w pipu to on z chęcią obejmie władzię nad tym co zostanie i „się dogada” z tymi co wygrają.
Któryś komentator nazwał Jarosława jakimś pijarowskim słowem.
Chodziło o to że przez to że wszyscy w niego walą to skupia całą uwagę jak w soczewce.
Nawet lemingi bardziej będa słuchać co ma do powiedzenia niż DonkoBronka.
Mecz Jaro kontra reszta świata – może na tym sporo ugrać jak trafi parę dobrych wejść.
Co do polskiej zemsty to popieram w każdym calu, bierzmy przykład z Żydów.
Zero tolerancji dla zdrajcy, sprzedajnej kurwy i złodzieja.
djans
27 maja 2011 w 23:49
„Ale na kibiców bym tak nie liczył. Oni są nafaszerowani wtykami i prowokami jak dobre ciasto rodzynkami.”
A które sformalizowane i zorganizowane środowisko nie jest? Naszym zadaniem, by gdy już wyjdą gremialnie na ulice, pomóc im te plewy poodsiewać i ewentualnie nadać wezbranej fali kierunek. Zresztą wątpię, by Nicek liczył tylko na kiboli. Bardziej idzie o to, że proletariacko-huligańska czerń uzyskuje to, co czerni pańszczyźnianej chcieli nadać różni bobrowscy piętnaście dekad temu. Wierzę, że świadomość wspólnego wroga i wspólnego losu sprawi, że niedługo razem wystąpią mohery, związkowcy i kibole.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 13:05
no i potwierdza się to, co ja piszę i za co mnie np. luka o faszyzm oskarża, że tym, co stanowi o spoistości każdej grupy jest jasno zdefiniowany wróg. Bez wroga ludzie są po prostu stadem baranów strzygących trawkę i pomiędzy te barany można sobie wejśc i najtłustsze sztuki wybrać na rzeź.
djans
28 maja 2011 w 14:01
Ani ja, ani Ty – Ameryki-śmy nie odkryli. Wystarczy mieć podstawowe wykształcenie i znać ciut historii, by wiedzieć jak się klany, czy polis zlewały w federacje i państwa. Luka, czy kashmir w swoim inauguracyjnym wpisie na przeniesionym blogu dają wyraz frustracji wywołanej swoją ignorancją. Trochę jak jacyś mizogini.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 14:15
Zgadza się, przecież tak na dobrą sprawę całe to moje pisanie to jest wciąż i wciąż przypominanie oczywistości, takich rzeczy, które są jasne i naturalne dla każdego chłopa na wsi i których on sobie nawet nie ma potrzeby werbalizować, bo po prostu funkcjonuje w ten sposób. Ten kondom, którym od świata oddzielone są miasta i ludzie w nich żyjący powoduje, że te wszystkie luki żyją w świecie, w którym wydaje się, że prawa natury zostały odwieszone na kołek. NIe zostały.
Coś o nowym blogu kashmira mówił mi Timmy, że kashmir tam propaguje nowoczesny patriotyzm bez patriotyzmu. Ot, takie zadowolenie bydlęcia z tego, że ma michę pełną. Ale jak jest, to nie wiem, bo nie zaglądam do kashmira od kiedy zrzucił wszystkie maski i zakoleżankował się z tą hołotą od galopkiewicza. Wiesz, z tymi od „rety, rety, ale lol”
Min. dlatego proszę, żeby mi tu nie wklejac linków do tego ścieku, żeby tej otchłani nie zaglądać w dziurę w dupie.
I nie nazywaj ich mizoginami, proszę. Mizogin to jednak przy tych bęcwałach jest zawodnik.
djans
28 maja 2011 w 14:40
Toteż linka nie wkleiłem, tym bardziej, że tekst kiepski. Pełen dziecięcej irytacji, że zabawka miast działać wg naiwnych oczekiwań, działa w zgodzie z prawami fizyki.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 12:30
To jest doskonałe podsumowanie tych ich zwidów i majaków.
Piotr Słowiński (elGuapo)
30 maja 2011 w 09:52
Mnie osobiście najbardziej rozbawiły teksty kashmira ‘skierowane’ do Donaldu w których przeszedł od naiwnego zaufania we wszystkie liberalne deklaracje Donaldu do połajanek, które brzmiały jak krytyka późnych komuchów żłobowych w rodzaju Kwasa przez komucha wierzącego i praktykującego o odejście od leninowskiej linii
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 12:54
1. To nie jest tak, że ja jakoś szczególnie na kibiców liczę. Nie liczę. Jak mam być szczery, to nie liczę na kogokolwiek wedle zasady- chcesz mieć zrobione, zrób to sam. Natomiast trzeba te wszystkie środowiska zagarniać i kuć z nich jedną siłę, to pewne. Na ile się uda, na tyle będziemy silni.
2. Donek jest już trupem. Politycznym napewno, ale bardzo możliwe, że i takim całkiem prozaicznym nieboszczykiem. I to jest w sumie mało ważne, czy nagle dostanie ataku serca, czy rozjedzie go białoruska ciężarówka, czy się powiesi na skarpecie w monitorowanej celi, czy użyją go w roli pożaru Reichstagu. Juz po nim.
3. Z Bolkiem to chyba bardziej chodzi o afront w stosunku do Obamy, żeby przypadkiem się nie rozdokazywał w tej gospodarskiej wizycie i żeby misterne ruskie plany nie zaczęły się sypać. Więc kij w szprychy. To raczej tędy. Zwłaszcza, że takich kijaszków jest sporo a imię ich Legion.
4. Jaro- jasne, to wyszło jako nieoczekiwany efekt szczucia ludu na Jara, to skupianie na nim uwagi i tego się teraz tak łatwo nie odkręci, bo jak? Jaro wygra tak czy siak.
5. Zemsta być musi. Wiem, że to jest brzydkie uczucie i grzeszne, ale powiem tak- a chuj tam, najwyżej pójdę do piekła.
djans
28 maja 2011 w 14:30
Ad 5 Jeśli najciemniejszy z atawistycznych prostaczków ma się kierować moralnością publiczną, to ona musi być jasno określona. Więc niekoniecznie zemsta – przykład bardziej.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 12:29
zemsta, to osobna bajka, bo zemsta to element katharsis- niezbędnego dla zdrowia psychicznego narodu. Nie można jej rozumieć, jako msty rodowej, nie na tej samej zasadzie, bo w tym jest faktyczne barbarzyństwo. Zemsta to sprawiedliwość w działaniu.
Cmentarny Dech
27 maja 2011 w 19:14
Obama spotka się też z Martą Kaczyńską, podobno w cztery oczy, jeżeli dojdzie do spotkania, to jest to jasny sygnał i zarazem jednoznaczny co jest grane.
Niezłego wkurwu dostaną matołki…
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 12:54
Już i tak dostają na każdym kroku. Zobacz do Reni Rączkowskiej-Kutasińskiej na salonik, jakich spazmów dostaje
Andrzej.A
27 maja 2011 w 20:31
Szkoda tylko tych 22 lat, które poszły w diabły.
Główny problem z tymi, których nazywa się lemingami, wykształciuchami polega na tym, że oni sobie nie zdają sprawy z tego na jakim etapie rozwoju mogła by się znajdować obecnie Polska, ale i oni osobiście, gdyby te rządy agenturalne zostały ukrócone od razu po 89, a najpóźniej w 92-93. Stracono dwie dekady i to jest mój główny zarzut do tego tałatajstwa.
Co z drugiej strony świadczy o tym, że to są kretyni. Bo wystarczyło by poprawnie, nawet nie genialnie, ale tylko poprawnie gospodarować w skali całego kraju i było by zupełnie normalnie. A biorąc pod rozwagę zasoby jakie w naszym kraju występują to byli byśmy jak sądzę na poziomie średniej europejskiej lub nawet trochę wyżej.
Z powyższego wynika poprawnie rozumując, że oni wszyscy są umoczeni agenturalnie, ciekawi mnie gdzie się zmoczył sam Tusk (chodzi mi o to gdzie go zwerbowali przed Smoleńskiem, bo Smoleńsk to po prostu zdrada stanu). Czy im chodziło tylko o kasę?
Dlatego tak nienawidzą Jarka, bo nic na niego nie mają, żadnych haków, bo do Jara nie można podejść z bokowca i pokazać mu jakiś kwit, który gdzieś tam podpisał i tym kwitem go szantażować. Bo gdy się dobrze przyjrzeć, to kwestie, które wygłasza Jaro to z całym spokojem mogły by paść z łamów GW, ale jak tylko wygłosi je Jaro, to natychmiast taka diagnoza jest uznawana za oszołomstwo.
Właśnie sobie przeczytałem część artykułów z najnowszego numeru Nowego Państwa – tego poświęconego kibicom. Diagnoza zawarta w tych artykułach sprowadza się do tego, że ludzie w swej masie zaczynają dostrzegać jak są robieni i przerabiani przez media i to napawa „salon” największym strachem. Bo to nie są moherowe babcie, na które można posłać jakiegoś Tarasa z „Niemcem”. Trzeba by jeszcze uświadomić kibicom i moherowym babciom, że jadą na jednym wózku, bo zdaje się, że tego elementu brakuje.
FFWD
27 maja 2011 w 21:29
O Donaldzie krążą plotki, że został dawno temu zwerbowany przez Niemiaszków.
Sam film Nocna Zmiana wiele mówi – jak taki młody knyp mógł ustawiać starych na równi z resztą tej parszywej załogi ?
Nie tylko kibice z babciami jadą na jednym wózku – wszyscy na nim jedziemy.
Taras z palikotami i lemingami też tylko zawsze nie po tej stronie co trzeba siedzą.
Jak trzeba przyśpieszać to hamują i na odwrót.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 13:03
Z tym werbowaniem takich ludzi, jak DOnek, to są kwestie delikatne, bo takich się raczej nie werbuje tak, że się go oficjalnie, jak SB wciąga na listę płac itd. To raczej działa tak, jak cała ta zawierucha z Nowym Ekranem. Żeby nie było- ja nie mówię, że za tym stoją służby, ale mechanika jest własnie taka- są chłopaki pełne dobrych chęci i jakoś tam krzywo w życiu mają i pod górkę. I nagle się pojawia jakiś „Opara” z kasą i mówi- chłopaki, robimy! I zaczyna się etap pierwszy (zobacz „Anatomia sekty”), czyli wspólne, radosne tworzenie, przekuwanie dobrych chęcii pomysłów na real. Wszystko się rozkręca, rośnie, jest impet, jest satysfakcja ztego, że rośnie itp. No i w pewnym momencie „Opara” zaczyna lekko sterem manewrować- chłopaki nie widzą w tym niczego złego. Bo jak, dobroczyńca ich miałby coś źle robić? No wiadomo że nie. Zwłaszcza, że chodzi o jakieś pierdoły, które ludzie sobie z palca wysysają. Więc bronią dobrodzieja. Na co dobrodziej sterem jeszcze mocniej myk myk myk (ale wciąż przecież w zakresie akceptowalnym). Więc trzeba go bronić coraz żywiołowiej. Itd aż się dochodzi do najnowszego tekstu Łazarza, który jest po prostu zwyczajnie chujowizną, a sam Łazarz jest już o krok od przejścia na ciemną stronę mocy (o skonfliktowaniu środowiska nie wspominam).
Więc z tymi Donkami to IMHO podobnie. Ruchem jednostajnie przyspieszonym w kierunku przepaści.
Andrzej.A
28 maja 2011 w 14:59
No faktycznie, Łazarz zaliczył wręcz klasyczny odlot rozumu. A jeszcze całkiem niedawno wydawał się człowiekiem sensownym. Mój znajomek, który był na tym spędzie zapoznawczym NE twierdził wręcz, że to „wręcz idealny przykład człowieka nastawionego patriotycznie i pro-państwowo”. Ciekawe co by powiedział teraz (znaczy ten mój znajomek).
Kasa?
Miłość własna?
Inne przyczyny?
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 12:33
Nie mam pojęcia, co tam jest przyczyną i jak to akurat w tym konkretnym przypadku działa. Tzn. mechanika jest ta sama co zawsze, ale nie podejmuję się oceniać… inspiracji. Zwłaszcza, że one są drugorzędne. Albo całkiem nieważne. Faktem jest, że środowisko zostało ładnie podzielone, ludzie, którzy się odnosili do siebie z życzliwością (i których tak naprawdę niewiele od siebie różni) spolaryzowali się i już dyszą do siebie nienawiścią. Podsrywanki itp. Żenada.
A partii NE i tak nie będzie. Więc lipa.
djans
28 maja 2011 w 00:03
„Trzeba by jeszcze uświadomić kibicom i moherowym babciom, że jadą na jednym wózku, bo zdaje się, że tego elementu brakuje.”
Może tak: projekt ulotki do samodzielnego druku i/lub wieszania na fejsbuku, czy gdzie tam, a na nim rollercoaster gdzie wózek stacza się ze stromego przewyższenia wprost w tunel o wjeździe w postaci otwartej paszczy Tuska stylizowanego na strasznego clowna. W wózku widać symboliczne postacie moherowej babki, kibica, związkowca, niemowlaka-płatnika długu, internetowca (i kogo tam jeszcze), a pod całością podpis „wszyscy jedziemy na tym samym wózku”.
Do tego odrobina konkretnego tekstu, jak w tym felietonie RAZ-a – dla każdego coś wk…wiającego. Kilka haseł.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 13:05
No to by trzeba jeszcze kogoś skaptować, kto by to graficznie zrobił. Najlepiej nie jako wieśniacki rysunek a la Gazeta Polska.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 12:56
Dokładnie tak- to jest na bank kwestia uwarunkowania agenturalnego. Przecież gdyby oni byli nawet ostatnimi durniami świata i wszystko puścili całkowicie na żywioł, to by to lepiej szło, niż idzie. A tu wszystko wygląda tak, jakby było metodycznie i celowo psute. Samo się tak źle nie robi.
FFWD
27 maja 2011 w 23:46
Dlaczego lubię Wojciecha Cejrowskiego:
http://vod.gazetapolska.pl/124-cejrowski-zaprasza-na-marsz
Andrzej.A
28 maja 2011 w 10:37
Zalecam wszystkim zapoznanie się z podanymi niżej linkami. Wtedy możemy dopiero rozmawiać o co toczy się gra:
1. http://gdansk.naszemiasto.pl/archiwum/2041254,mierzeja-wislana-zaglebiem-uranowym-polskie-zloza-uranu-pod,id,t.html
2. http://www.bankier.pl/wiadomosc/W-Polsce-znajduja-sie-najbogatsze-zloza-zlota-w-Europie-582652.html
3. http://www.nbi.com.pl/aktualnosc-2007-wildhorse-energy-bedzie-szukac-uranu-w-sudetach/
4. http://gigawat.info/archiwum/article/articleview/1404/1/94.html
To ja się pytam, skąd w Polsce bezrobocie (zwłaszcza wśród górników), bieda, wykluczenie społeczne. Przecież taki molibden z głębokości 400 metrów to można wydobywać od ręki. Nie potrzeba żadnej super tajnej technologii jak w przypadku gazu łupkowego, taka sama kopalnia jak węglowa, tylko na powierzchnię inny materiał jest wywożony jako urobek.
Artur M. Nicpoń
28 maja 2011 w 13:07
Otóz to!
Takich rzeczy jest setki, jeśli nei tysiące. Przy polskiej powierzchni i zaludnieniu, oraz bogactwach tu istniejących my nie tylko nie mamy prawa mieć bezrobocia, ale powinniśmy na gwałt importować brakujące ręce do pracy. A jeździmy na zmywak za granicę. Już samo to wystarca jako dowód na skurwienie elit władzy, bo to się trzeba po łokcie urobić, żeby tak spieprzyć wszystko.
jerry
29 maja 2011 w 01:31
Powiem tak, pokazałem żonie Twój tekst, a ona mówi – Ty, a co Ty mi pokazujesz? Przecież tak samo gadasz. Co to mi za nowina?
To ja grzecznie – Ależ, kochanie, to Nicek, wiesz ten, pojebany ekstrem.
A ona – Jaki ekstrem? Cieniasy jesteście i tchórze.
To się zamkłem.:)))
Taką mam kobietę…
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 13:11
Brawo twoja kobieta!
Jest szansa, że tych rozmiękłych facetów wygnają z domów na ulice właśnie wkurwione baby.
Ja, jak wiesz, mam już zaklepaną funkcję snajpera. Z tym moim kręgosłupem do jakichś bieganin się nie nadaję, co jest o tyle korzystne, że jako snajper nigdzie nie ucieknę i będę musiał szyć do ostatniego naboju
P.S. dlaczego uważasz, że jestem pojebanym ekstremem? Jerry, ty chyba uważasz, że pedalstwo jest normą. Cholerka!
Ony
28 maja 2011 w 15:11
http://www.youtube.com/watch?v=Geg_6Xoy04s&feature=player_embedded
FFWD
28 maja 2011 w 19:48
Dokładnie u nas będzie podobnie.
Tu jeszcze dwa filmiki -
http://4wladza.salon24.pl/310633,wolnosc-spod-znaku-gwiazdy-unii-europejskiej
Przynajmniej na początku bo tak się obijać po prl-owski raczej nie damy.
Polska jest bogatym w surowce krajem i to wiadomo od lat, ropa też jest i na część naszych potrzeb by stykło. Ludzi do pracy też full. Ludzi zaradnych, inżynierów też full.
Niestety czapa obcej władzy pod nadzorem obcych służb robią swoje.
Jeśli ktoś mówi że jest „polską władzą” i blokuje nasz rozwój na maxa to co toś tu nieteges.
Jarosław nawet oficjalnie powiedział, że łupki i inne tego typu skarby da do zarządzania tym sk…synom ale jeśli się staną „naszymi skur…synami”.
Nie wiem czy z Tuskiem jest tak jak z ŁŁ. Moim zdaniem to temat kiedy Kiszczak pozwolił hasać niemiaszkom po naszych włościach i łapać dla siebie. Na Nocnej Zmianie on się czuje równie mocny jak starzy wyjadacze typu Mazowiecki, Pawlak to był wtedy przy nim dzieciuch.
Nicku nawet jak jesteś po sufit napchany pychą własną to w którymś momencie musisz zauważyć kto i dokąd cię popycha w tych „szczebelkach kariery”.
Ja nie zakładam, że taki Tusk czy ŁŁ to zacietrzewieni głupcy, wręcz przeciwnie.
Po komentarzach w tv wnoszę że Polsat radziecka radiostacja dla Polaków.
Teksty ŁŁ sugerującego, że Ścios to Bączek brzmią zupełnie jak teksty rasowego ubeka.
Albo ŁŁ sygnuje czyjeś treści swoim nickiem albo już jest w czarnej dupie po uszy. Świadomie.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 12:40
Mnie to (ŁŁ i Ścios/Bączek) bardziej wygląda na zwykłe gówniarstwo. Naprawdę.
djans
29 maja 2011 w 10:36
No i niech mi ktoś, kto tamoj podróżował, powie: nie ma w Barcelonie brukowanych placów, płyt na chodnikach? A może dziś obrywa to samo spedalone lewactwo, co domagało się ucieczki z Irakowa?
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 13:13
nie jest chyba ważne, kto tam obrywa, ważne jest to, co te ich zomowce robiły, a tym co robiły, to po prostu zbydlęcone pałowanie siedzących na ziemi ludzi. Na tym filmiku zwłaszcza jeden taki skurwiel się żwawo uwija- musi mieć odpowiednio rewolucyjne pochodzenie. Może dziadek gwałcił zakonnice, mordował księży i podpalał kościoły? Zapewne.
djans
29 maja 2011 w 15:36
Co ważne, to zależy na jakim poziomie rozpatrujemy.
Jeśli na ogólnym, to jasne, że widzimy skurwieli przy radosnej pracy; się mają oglądający zniesmaczać, przerażać, oburzać – przejrzeć na oczy, przyjąć odpowiednie postawy.
Dla mnie jednak (i myślę, że dla wszystkich tu czytających) co innego jest ciekawsze. Nie mamy złudzeń co do tego, kto rządzi, jakiego pokroju to ludzie i do czego zdolni, więc filmik niczego w tej kwestii nie odkrywa. Wartość poznawczą ma natomiast z tego względu, że pokazuje nienaturalne dla nas (prawicowców) zachowania ofiar.
Bo niby można przyjąć, że protestujący wyrzekli się agresji i chcą uniknąć prowokacji – ok. Ale z drugiej strony można się też zastanowić, czy wyznaczyli władzy jakąś granicę, czy też zaraz zaczną potulnie wchodzić do komór gazowych. Bo może to są tak spedalone lewackie lemingi, że już do żadnego oporu mentalnie niezdolne. Może tak pokładający nadzieję w demokratycznych procedurach, że prędzej uwierzą, że w budynku do którego są prowadzeni naprawdę z kranów poleci woda a nie cyklon B, niż złamią prawo rzucając się na strażników.
To jest dla nas bardzo istotne, bo musimy umieć odpowiedzieć sobie na pytanie, jak to jest z naszymi lemingami. Czy wyłonią spośród siebie judenraty, które i nas pomogą wyłapywać, czy powtórzą powstanie poznańskie.
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 21:57
no i to jest zagwozdka. Z tymi Hiszpanami, co się tak bić dawali bez sensu jakiemuś zwyrodnialcowi w hełmie, to jest chyba tak, że oni są bardziej wyrywni wtedy, kiedy mają za sobą te wszystkie michniki świata tego, które im kadzą, jaką to oni nie są awangardą ludzkości i poprzez ostrzał medialny pacyfikują służby porządkowe. Wtedy lewica podpala samochody Bogu ducha winnych obywateli i dokonuje innych zniszczen mienia. W imię lepszego jutra, ofkoz. Ale jak takiego wsparacia nie mają, jak władza okaże bezwględność, to siedzą jak te cipy i się rąsiami zasłaniają.
To chyba jest podobnie wszędzie. U nas też. U nas nadzieja jest w tych 30%, które właśnie nam dojrzewa do rękoczynów.
Artur M. Nicpoń
29 maja 2011 w 12:38
wygląda na to, że każdy kraj ma swoich ZOMOwców
legionista
29 maja 2011 w 15:23
Zemsta być musi. Wiem, że to jest brzydkie uczucie i grzeszne, ale powiem tak- a chuj tam, najwyżej pójdę do piekła.
Dlaczego ja sie pod tym podpisuje?
Nie bylo mnie tydzien/sprawy wagi trojszalowej/,a tam, dzieci trza ksztalcic,wiec musialem jezdzic-tak,tak hameryka skomputeryzowana,by swoim kopytkiem przypieczetowac,ze moja corka pieniedzy nie zajumala,tylko tatko utracjusz i takie tam…slowem z barackiem.
Bo my mamy od chwili ucalowania Michelle swego meza,juz Europe.Jak Boga kocham.Dawniej/no moze dekadenckie Losy Agelesy i inne New yorki byly/,a po za tym bylo normalnie/.
Nie lubie rapu-ale celnie-dzieks.
Pozdrawiam.
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 21:53
ja tych wszystkich rapohiphopów nie uważam nawet za muzykę, tylko jakieś takie murzyńskie bicie kijaszkiem w pusty pień po baobabie. No ale dzieciarnia tego słucha, więc módlmy się, żeby im ogony nie wyrosły
legionista
29 maja 2011 w 15:52
wklejke Ci zrobie/glosu nie muszisz wlaczac-wiadomo/,mnie biega o to,ze taki ryzy kominiarczyk,moze se poszczekac na slawku nowaku…
http://legionisci.tv/video/606,Boze_chron_fanatykow
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 22:00
genialne są te chłopaki!
legionista
30 maja 2011 w 05:03
jakus makus podobie/byloby tego zolnierza zbeszczeszceniem,ale ja,placze,dlaczego?http://www.youtube.com/user/stuyvisant#p/f/3/IsI2x2CorOc
legionista
30 maja 2011 w 05:04
yuu tubka dziko reaguje
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 22:09
nie działa
C.v.I.
30 maja 2011 w 11:29
Czołem Nicek!
Pyszne…
Wszelki duch Pana Boga chwali! Zauważam i podziwiam metamorficzne zmiany w wyglądzie strony in plus. No i posłuchałem sobie tego kawałka co zamieściłeś we wpisie na samym dole. Tola ma Donalda – Donald Matole
Serdecznie Pzodrawiam
PS Dzwoniłeś – coś pilnego? Ostatnio zarobiony jestem, latam z pustymi taczkami, czasu nie ma załadować…
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 22:11
Dzwoniłem, boś zniknął z radarów i cholera wie, czy cię tam aby nie aresztowali?
Weź tyrknij do mnie, jak już będziesz w obiegu.
legionista
30 maja 2011 w 19:26
Mnie wyglada,ze juz i komuszkow chca odsadzic od zrodelka-vide wywiad z Millerem.Wyciagaja im te wiezienia CIA w Polsce-kurwa,przeciez jakos sie towarzysze musieli uwiarygodnic.Nie wiem czy wiecie,ale ten palant,byl tu/Juesej/zapraszany tylko przez instytucje,ktore kontroluje CIA.I z tego wnioskuje,ze Miller to jebany dwukolorowiec.Napewno nie Polak.
Artur M. Nicpoń
30 maja 2011 w 22:20
w ogóle im się chyba zaczynają wszystkie cycki kurczyć, do których byli przypięci ssawkami. Pożar w burdelu, mój drogi, pożar w burdelu.
Zobacz na Władka Frasyniuka, co powiedział, że Jaro jako jedyny był tam z sensem na spotkaniu z Obambo. No a jak tak mówi Władek F. to już jest albo bardzo grubo, albo szykują fest numer.
FFWD
31 maja 2011 w 00:52
Jest bardzo grubo, jakieś numery na bank szykują bo „władzy raz ukradzionej …”
Zobaczcie jakie foto zamieścił Biały Dom z wyprawy Obamy do „dzikiego kraju”
http://www.whitehouse.gov/photos-and-video/photogallery/may-2011-photo-day
Fota nr 2 + brak Obamy w oficjalnych mediach tylko wywiad w sieci na S24
Ciekawe jak się ciemniaki czuły kiedy czekały aż Obama udzieli wywiadu w sieci a ich miedialistów olał. Albo będą robili bardzo gruby numer z kilim na Jarosławie.
Albo jeszcze trochę i się posypią i będą do Jarosława biegać z lennami by ich nie palował.
http://kultura.dziennik.pl/telewizja-i-seriale/artykuly/338311,superstacja-idzie-na-wojne-sadowa-z-krajewskim.html
Tam jest kociołek i porządny ogień pod kociołkiem a dokładane drewka są już zewsząd.
http://wiadomosci.dziennik.pl/sport/pilka-nozna/artykuly/338275,pilkarz-lecha-poznan-zadrwil-z-donalda-tuska.html
Artur M. Nicpoń
31 maja 2011 w 08:46
ja jestem tylko ciekaw, na ile to wszystko przecieka do zwykłego ludzia? A nie wiem. Od tego „na ile?” zależy sporo. Niezależnie od tego, że system się sypie i nawet jak nie przecieka za dużo, to lemingi zaczynają powoli trybić, że coś jest niehalo. Więc właśnie „na ile?”.
Musze te swoje zaprzyjaźnione lemingi wysamplować, co tam one mają między uszami.
Piotr Słowiński (elGuapo)
31 maja 2011 w 08:50
Jak to co!
‘Nie chcecie chyba powrotu pana Jonesa’ oczywiście!
Artur M. Nicpoń
31 maja 2011 w 09:00
no właśnie niekoniecznie. Lemingi, fakt że te ich procesy mózgowe mocno się różnią od tego, co się dzieje w głowach ludzi, jakoś tam jednak trybią. Ot, choćby na tyle, by nie srać po podwórzu.
Teraz kwestia jest tego, na ile te ich tryby się ruszyły i w jakiej są teraz konfiguracji. Bo albo trzeba im przyoliwić, albo podsypać piasku w zębatki.
legionista
31 maja 2011 w 04:39
Kij z Obamba.Pare miesiecy.Na milion nie wygra drugiej kadencji.Tego niedzielnego transportowca tez nie trawie-wiesz chyba za co.Ale zobacz co zrobili na przykladzie tivi.Ja tego czerwonego Szympansa Longina Pastusiaka,nie widzialem od ….kumasz…a tu prosze.Komunistyczny cwel tlumaczy mi mnie,ktory spierdolil kiedys z peerelowskiego dobrobytu,w POLSKIEJ tivi,co pan Barak ma nam do zaoferowania i co mam kurwa myslec.Zeby nie kobita to bym te plazme….ach.Wlasnie ogladam Lisa-i jak tu nie pic.I jeszcze ten Glowacki no zalamka…
Artur M. Nicpoń
31 maja 2011 w 08:54
a widzisz, dlatego ja takich Lisów nawet nie oglądam, bo po co? Tam jakieś zaskoczenie było? No przecież, że nie, o czym będzie i jak będzie wyglądał program Lisa, to wiadomo zanim go nagrają.
A Longin Pastusiak… no wiesz… zawsze na posterunku.
FFWD
1 czerwca 2011 w 00:02
Dokładnie, nie wolno sobie zatruwać umysłu Lisami, Pastusiakami i inną swołoczą.
To, że człowiek jest odporny nie oznacza że trzeba tą odporność ciągle sprawdzać.
To jak z chorobą, po kiego wała ciągle ładować sobie szpryce ze szczepionkami?
Z jednej strony może pomoże ale z drugiej na bank rozwali system immunologiczny.
Nie wolno, pilot i pyk wajchą niech im słupki spadają, nie karmić telewizyjnych trolli.
Wracając do Twojego pytania – ile przecieka?
Nie wiemy i się nie dowiemy do wyborów. Ale słynne aaale! (ze skeczu KMN) SLD miało 40 z hakiem i nie zostało prawie nic. A to te same lemingi były. Komuchom zostały rodziny i oni sami.
Wierzę w lemingową przekorę, taki wqurw „na złość mamie odmrożę uszy” to ten typ ludzi.
Nic nie powiedzą ale zagłosują po złości żeby zobaczyć jak ich ulubieńcy którzy nie spełnili żadnych obietnic zadyndają na hakach.
Prawda jest taka, że to nie TuskKomorowski i załoganci rządzą tylko media które tłoczą lemingom karmę.
Ale już żrą własne ogony bo dawno przekroczyli wszelkie poziomy absurdu. Niestety niewyedukowany leming tego nie zauważa i jeszcze walczy choć wie już że umoczył po całości.
Obama choć głównie gra o reelekcję i głosy Polonii są mu potrzebne to obnażył towarzyszy po całości.
Dobrze że komuchy dostały popalić – dlatego taki wqurw na lewicy za te fotki z telefonu.
Oni liczą na przepływ od PO a tu taka słoma z butów. To Jaro miał być słomiarz a Jaro jak równy z równym z Obamą nawija a reszta cyka fotki jakby w dzieci zoo były.
To zestawienie musi boleć jak przepisowy bolec. Obama lewak mógł inaczej ale zrobił jak widzieliśmy. Może pokazał jak wygląda tzw. lewactwo na wysokim szczeblu tam u nich.
Jeśli nie mają jakiejś grubej operacji w pogotowiu którą na bank użyją to leżą.
To że np. Tusk walczy o życie nie oznacza że Schetyna też musi. A jeśli Grześ dogada się z Jarosławem – zakładam taki geszeft to będzie system dwupartyjny.
Kibice na razie robią mega wypasioną sprawę. Raz że walą w ryżego tak jak publika lubi najlepiej. Dwa że nie idą na siłę w politykie czy nie każą głosować na PiS.
To na młodych działa 100 razy mocniej niż 100 Lisów wywijających kitami esy floresy.
Leming jest głodny a kibice w takiej masie to dla leminga nie jest hop siup które można zbyć.
Te oprawy stadionowe robią wrażenie na mnie, a ja jestem w miarę odporny na przekaz.
Leming idzie do Biedronki płaci 50zyla za byle koszyk najpotrzebniejszych rzeczy i ma gruby zgryz bo na drugi koszyk już go w tym samym dniu nie stać. A co jeśli ten … Kaczyński ma rację? A co jeśli to ja jestem k…a biedny a nie oni co mi tyle czasu łeb trują?
Nie ma bata we wsi że lemingi to dźwigają wszystko bez znieczulenia – nie te czasy.
A tego kabaretowego posiedzenia rządu o którym pisałem do dzisiaj nie ma na youtubie.
Chyba chłopaki za daleko pojechali i dostali szlaban. Normalnie w ciągu kilku dni odcinki były.
Artur M. Nicpoń
2 czerwca 2011 w 08:29
czyli, cholerka, same znaki zapytania.
Nie wiem nawet, jak brać poprawkę na to, co do lemingów dociera faktycznie, tzn. my mamy tę niedobrą sytuację, że się na to patrzymy z perspektywy wiedzy o tym, co się dzieje na znacznie wyższym poziomie, niż taki leming. I ja nie potrafię nawet oszacować, ile z tego co wiem ja, wie także taki ludź? Mówisz- stadiony, no ale ile z tych stadionów przeciekło? Dla nas te wszystkie fotki, filmiki itp są dobrze znane, ale dla leminga? Zobacz, jak wszystkie te sygnały są wyciszane skrzętnie.
Cięzko wyczuć.
Cmentarny Dech
31 maja 2011 w 09:49
Zobaczycie jeszcze jak w tym roku ruskich susza i pożary dobiją. (powtórka z tamtego roku)
Podobno już Syberia się pali.
Jedni to nazwą karą bożą inny zmianami klimatu, a jeszcze inni nową zabaweczką US Army. Nie wiem jaka jest prawda wiem, że Chiny zza winka też przypiekane…
Może być tak że ruscy będą wymieniać ropę na wodę w stosunku 1:1.
Artur M. Nicpoń
2 czerwca 2011 w 08:15
A niech się palą w cholerę. Ja tam życzę temu państwu jak najgorzej.
Pingback: nicek na to ani słowa « Wychodźstwo